WordPress to jak szwajcarski scyzoryk w świecie stron internetowych — elastyczny, wszechstronny i gotowy na wszystko. Dzięki ogromnej liczbie wtyczek i motywów możesz stworzyć zarówno prostego bloga, jak i zaawansowany sklep internetowy, nie dotykając ani linijki kodu (chyba że chcesz). Jego popularność sprawia, że w razie problemów pomoc znajdziesz szybciej niż pizzę w piątkowy wieczór. Do tego regularne aktualizacje i silna społeczność sprawiają, że WordPress to platforma, która naprawdę rośnie razem z Tobą. A jeśli coś nie działa… to pewnie wtyczka — klasyk!
WCAG 2.1 od tego trzeba zacząć
WCAG 2.1 brzmi jak tajny kod, ale to tak naprawdę zestaw zasad, dzięki którym Twoja strona nie wyklucza nikogo — nawet jeśli ktoś korzysta z czytnika ekranu albo porusza się po niej tylko klawiaturą. To trochę jak zrobienie windy w internecie — każdy może wjechać na górę, nie tylko ci, którzy biegają po schodach. Dzięki zgodności z WCAG 2.1 Twoja strona staje się bardziej dostępna, a przy okazji… lepiej wypada w oczach Google. Czy trzeba znać każdą zasadę na pamięć? Niekoniecznie — wystarczy wiedzieć, że dostępność to nie bonus, tylko fundament dobrej strony (i czasem też święty spokój przy audycie).
Kiedy masz już pomysł na stronę, czas przejść do konkretów — czyli wyboru hostingu i domeny, bo przecież WordPress nie zainstaluje się w próżni. Hosting to jak fundament pod dom — lepiej wybrać taki, który się nie zawali po pierwszej aktualizacji. Ja korzystam z LH.pl, ponieważ mają wszystko, czego potrzeba na start: szybki autoinstalator WordPressa, przejrzysty panel i support, który nie odpowiada automatem typu „spróbuj zresetować router”. Na plus zasługuje też ich Akademia WordPressa — jeśli dopiero zaczynasz, to filmiki krok po kroku pomogą Ci zrozumieć, co z czym się klika. Dzięki temu cały proces przypomina „klik, klik, gotowe”, niż walkę z serwerem w ciemno.
Wybierz domenę – Nazwa Twojej strony – krótka, zapamiętywalna i najlepiej z końcówką ’.pl’ (chyba, że chcesz być globalny!).
Krok drugi
Wybierz hosting (polecam LH.pl) – Stabilny, szybki, z przyjaznym panelem użytkownika i autoinstalatorem WordPressa. Bez bólu głowy!
Krok trzeci
Instalacja WordPressa – dwa kliknięcia i baza danych robi się sama, dodaj szyfrowanie SSL i możesz wybierać motyw!
Krok czwarty
Zaloguj się i działaj – Twoja strona żyje! Teraz czas na pierwsze podstrony, wtyczki i poznawanie WordPressa od środka.
PageSpeed Insights
PageSpeed Insights to darmowe narzędzie od Google, które sprawdza, jak szybko ładuje się Twoja strona — zarówno na komputerze, jak i na telefonie. Po wpisaniu adresu URL dostajesz konkretny wynik (w skali 0–100) oraz listę rzeczy, które warto poprawić, żeby nie zamęczyć odwiedzających długim czekaniem. Narzędzie analizuje m.in. czas ładowania, optymalizację obrazków, skrypty i stylowanie CSS — czyli wszystko, co wpływa na pierwsze wrażenie użytkownika (i Google’a). Nie musisz być programistą, żeby coś z tego wyciągnąć — obok każdego problemu dostajesz sugestię, co można z tym zrobić. To trochę jak badanie techniczne strony: nie wszystko musi być idealne, ale dobrze wiedzieć, co piszczy pod maską.