Cześć, jestem Tobiasz — facet od systemów, który razem z mamą odkrywa zakamarki WordPressa. Nasz duet to mieszanka doświadczenia i świeżego spojrzenia, a wspólnie poznajemy WordPress z każdej strony — od kokpitu po chaos wtyczek. Działam w IT i obsłudze klienta, więc wiem, że komputer trzeba nie tylko naprawić, ale też miło o nim porozmawiać. Tak samo jak oglądać seriale, lubię grzebać w motywach i zastanawiać się, dlaczego znowu coś się rozjechało. Jeśli więc szukasz kogoś, kto łączy technikę z uśmiechem — dobrze trafiłeś!
Jak zaczęła się moja przygoda z WordPress?
Moja przygoda z WordPressem zaczęła się dzięki mamie, która wciągnęła się w temat na dobre — przeszła szkolenia w Akademii Google’a i zaczęła klepać swoje pierwsze strony. Gdy projektów zaczęło przybywać, a lista rzeczy do zrobienia rosła szybciej niż pizza w piekarniku, poprosiła mnie o pomoc. Uznała, że mam dryg do komputerów i na pewno ogarnę te wszystkie zakładki, ustawienia i inne tajemnicze funkcje w panelu WordPressa. Na początku czułem się jak w nowym mieście bez mapy, ale z czasem wszystko zaczęło mieć sens. Zająłem się bardziej techniczną stroną rzeczy, na przykład wtyczkami, aktualizacjami i porządkowaniem tego, co żyło własnym życiem. Cała ta strona – od instalacji, przez konfigurację wtyczek, aż po podpięcie narzędzi SEO – powstała w niecałe 24 godziny. Brzmi niewiarygodnie, ale jest to zdecydowanie możliwe do osiągnięcia. Teraz działamy razem: mama ogarnia treści i wizualną stronę projektów, a ja pilnuję, żeby wszystko działało i się nie wysypało po każdej aktualizacji. I tak właśnie razem poznajemy WordPress — trochę jak rodzinna wyprawa, tylko że zamiast walizek nosimy backupy.
Co robię w czasie wolnym
Po godzinach lubię dać się ponieść emocjom — czy to na stadionie żużlowym, czy oglądając mecz FC Barcelony z nadzieją, że „to będzie ten sezon” (znamy to, prawda?). Od dziecka jeżdżę po Polsce w poszukiwaniu sportowych wrażeń, a wieczorami przerzucam się z boiska na pole bitwy — RTS-y, czy Rainbow Six to mój domowy e-sport. Gdy trzeba się przewietrzyć, wychodzę na miasto z telefonem w dłoni, bo Pikachu sam się nie złapie — Pokemon Go to moje cardio. Z muzyką jestem za pan brat od czasów szkoły muzycznej, a dziś łapię rytm w klubach elektronicznych, gdzie bass potrafi powiedzieć więcej niż niejeden dialog. A jak już naprawdę chcę odpocząć, zanurzam się w świecie książek i filmów — najlepiej takich ze zbrodnią albo starożytnym spiskiem w tle.
Zawodowo stawiałem pierwsze kroki jako IT Specialist w Computacenter, gdzie wspierałem technicznie gigantów takich jak Airbus — bo jak coś lata, to musi też działać. Później wskoczyłem do świata gamingu, pracując dla Movate przy wsparciu PlayStation Direct — zaczynałem jako agent, ale zanim się obejrzałem, prowadziłem cały zespół niemiecko- i anglojęzycznych agentów. Było intensywnie, ale i satysfakcjonująco — zwłaszcza, gdy udało się kogoś uratować przed tragedią. Następnie przyszła pora na logistykę i cyfrową transformację — w Lidlu przez rok zajmowałem się wdrażaniem systemu EDI, pomagając dostawcom wkroczyć w świat nowoczesnej wymiany danych. Jak widać — od lat łączę ludzi, systemy i technologie, a teraz razem z mamą poznajemy WordPress, żeby zbudować coś własnego (i działającego).